Kosciół w Polsce. Strona: 16

Dodano: 2009-06-03 14:45

Kiszka napisał(a):
heh no umnie na 40 tysięcy mieszkańców jest 11 kościołów . Nie spotkać klechy na swojej drodze to jest coś i gdzie nie popatrzysz tam krzyż :D


prawie jak u mnie :D niełdugo na 1 osobe przypadnie 3 klechów i 2 zakonnice:D



Dodano: 2009-06-04 08:11

Zależy, jak rozumieć słowo zapotrzebowanie. Przykładowo: Poznań, 4 osiedla między Rondem Rataje a Starołęką - Osiedla Rusa, Osiedle Lecha (na ktorym kiedys mieszkałam), Osiedle Czecha i Osiedle Tysiąclecia, wszystkie położone blisko siebie. Jeden kościół i jedna parafia spokojnie by wystarczyły, ale nie - jest jeden Kościół na Lecha i jest też Kościół na Rusa. Dość ciekawe rozwiązanie administracyjne i...finansowe




:)



Dodano: 2009-06-04 12:06

heh prawie jak Mcdonaldy w Rosji



Dodano: 2009-06-04 15:22

Pan napisał(a):
Takie pytanie mam, kto tu uwaza za racjonalny poglad, ze Kosciol koscioly wszedzie stawia, by straszyc ateistow? :)


W ostatnich dziesięcioleciach straszy głównie tych, którzy wiedzą czym jest architektura.



Dodano: 2009-06-04 15:35

Pan napisał(a):
Istnienie zla pomaga dostrzec dobro, dobre stare koscioly tez przeciez sa :)


Ucieszysz się, gdy w Polsce zostanie wprowadzony totalitaryzm? Zobaczysz wtedy jaka ta demokracja dobra była :wink:



Dodano: 2009-06-04 15:43

Pan napisał(a):

Takie pytanie mam, kto tu uwaza za racjonalny poglad, ze Kosciol koscioly wszedzie stawia, by straszyc ateistow? :)


Ja sie nie boje ale nie chce za to placic.


Life is complex: it has both real and imaginary components


Dodano: 2009-06-04 16:17

amorphous napisał(a):
[quote:c4b1af3dc8="Pan"]
Takie pytanie mam, kto tu uwaza za racjonalny poglad, ze Kosciol koscioly wszedzie stawia, by straszyc ateistow? :)


Ja sie nie boje ale nie chce za to placic.[/quote:c4b1af3dc8]

Pozostaje Ci wyprowadzić się na Wyspy Kokosowe :)
Ja też wolałabym, żeby za pieniądze z moich podatków budowano domy kultury, ale system nie uwzględnia "chcenia" pojedynczego człowieka. Jest wiele rzeczy, z których nie korzystam, nawet nie popieram a jednak - chcąc nie chcąc - opłacam. Póki co mogę najwyżej zrzec się obywatelstwa :wink:



Dodano: 2009-06-04 16:36

Pan napisał(a):
Och, ja tez nie. To juz jednak inny problem niz gestosc.
Ja nie chce placic za przedterminowe wybory, za partie polityczne, za studia. Ale jesli mnie wiekszosc przeglosuje, to przegram, demokratycznie, z wiekszoscia. :)


No cóż - najgorsze, ze masz racje - te zabe trzeba zjesc. Niestety bez zmian w konstytucji i renegocjacji konkordatu wprowadzenie uczciwego proporcjonalnego systemu finansowania jest niemozliwe. Kazda zmiana ustawy o finansowaniu moze byc zaskarzona do TK wlasnie na podstawie konktordatu. Moze za 50 lat.


Life is complex: it has both real and imaginary components


Dodano: 2009-06-04 18:35

Jeśli jesteśmy prz tematach finansowych to SLD jest za opodatkowaniem kościoła czy raczej zmianą opodatkowania, no ale 99 % członków tego klubu to komuchy zatwardziałe.

Jetem ciekaw ile "mój" proboszcz dostaje kasy z kurii i ile z tacki wyciąga tygodniowo



Dodano: 2009-06-30 23:29

Wiecie co łączy księży i polityków? Bez karna kradzież.



Dodano: 2009-07-01 09:09

Właśnie dlatego tak ważne jest dokonywanie apostazji. To nie tylko kwestia osobista ale bardzo istotna kwestia finansowa dla Kościoła. Czym większy odsetek niewierzących tym łatwiej jest utrącić argument że te kościoły buduje się dla polaków-katolików a 99,99% procent to katolicy...
Co więcej, jestem przekonany że kiedy statystyki będą wykazywać już poważne zmiany w strukturze wierzących również politycy przestaną zabiegać o poparcie Kościoła.


"Dzwony już ostygły; milczeniu daję rękę Niech mnie poprowadzi wzdłuż krętej uliczki Niech będzie przewodnikiem cichym i jak pies wiernym I niech mi pozwoli miasta urok wyśnić"


Dodano: 2009-07-01 12:34

Pan napisał(a):
[quote:7e439513ae="Vawej"]Wiecie co łączy księży i polityków? Bez karna kradzież.


Ktos Ci placi za napisanie beztresciowego posta w kazdym watku forum?[/quote:7e439513ae]

Dzielę się własną refleksją jeśli jesteś innego zdania szanuje.. co nie znaczy, że zmienię swój pogląd..



Dodano: 2009-07-01 16:19

Pan

Ludzie myślą o pieniądzach - nie ma w tym nic złego. Problem pojawia się gdy ludzie TYLKO myślą o pieniądzach.

Kościołowi wytyka się kwestię pieniędzy tylko i wyłącznie z jednego powodu - hipokryzji - głoszą ( i głosili) wszem i wobec cnotę ubóstwa jednocześnie opływając w luksusy. A zarzut kościelnego bogactwa to nie moja idea - pojawił się już w wczesnym średniowieczu. Wszyscy krytycy Kościoła ( m.in. Jan Hus i Luter ) wytykali mu przesadną skłonność do dbania o stronę materialną.

Wartości są rzeczą bardzo ważną. Dla mnie najważniejszą. I właśnie dlatego że dla mnie takie pojęcia jak Miłość, Szacunek, Przyjaźń, Wolność są najważniejsze w życiu będę czynił wszystko aby tą najgroźniejszą sektę w historii świata zdemaskować. Gdyż ta instytucja nastawiona wyłącznie na kontrolę ludzi i bogactw nie ma z tymi pojęciami nic wspólnego.

Jednak szanuję Twoje przywiązanie do Kościoła. Ba! Wręcz cieszę się że po raz pierwszy do jakiś poglądów wyraźnie się określiłeś na tym forum.


"Dzwony już ostygły; milczeniu daję rękę Niech mnie poprowadzi wzdłuż krętej uliczki Niech będzie przewodnikiem cichym i jak pies wiernym I niech mi pozwoli miasta urok wyśnić"


Dodano: 2009-07-01 16:53

Kościół jest instytytucją, prowadzącą szeroką działalnośc charytatywną, misyjną, ewidencyjną itp., a jak wiadomo trudno to robić bez pieniędzy :wink:
Co do bogacenia się przzeciętnego zjadacza chleba, Kościół nie ma nic przeciwko temu, chodzi tylko o pewne zachowanie równowagi, aby ktoś kto ma nadwyżkę kasy wspomógł tego kto cierpi skrajnę biedę.
Z jednym sie zgodzę, pieniądzę szczęścia nie dają, ale niekiedy mogą je uratować.


Dum Deus calculat, mundus fit.


Dodano: 2009-07-01 17:20

Amorphous, wielka prośba jako do admina

Pan sugeruje że wysyłałem jakieś mu zdjęcia na priv i w dodatku to kłamstwo używa jako swego rodzaju szantaż

Proszę Cię, przejrzyj moją skrzynkę i sprawdź czy wysyłałem do Pana jakąkolwiek korenspondencję. Nic nie mam tam do ukrycia... Bo albo kłamie, albo coś pomylił albo ktoś się pode mnie podszywa


"Dzwony już ostygły; milczeniu daję rękę Niech mnie poprowadzi wzdłuż krętej uliczki Niech będzie przewodnikiem cichym i jak pies wiernym I niech mi pozwoli miasta urok wyśnić"


Dodano: 2009-07-01 19:57

wcale mnie ten fakt nie dziwi to typowe zachowanie PAna i podpisuję się pod tym Amorphousie,sprawdż tą korespondencję na prive...


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2009-07-01 20:06

HardKill napisał(a):
wcale mnie ten fakt nie dziwi to typowe zachowanie PAna i podpisuję się pod tym Amorphousie.Sprawdż tą korespondencję na prive...




Śmieszne. Panowie, nie pomyśleliście, iż Admin nie ma możliwości czytania prywatnych korespondencji Użytkowników?(chyba że czegoś nie wiem) Jakby na to nie patrzeć, wkroczyło by się w ten sposób w prywatność i intymność użytkownika. Jak ja to rozumuje, co najwyżej to SAM UŻYTKOWNIK, który kieruje tą prośbę, może przekazać swą prywatną korespondencję "w celu łamania regulaminu" przez kogoś na forum.



Dodano: 2009-07-01 20:09

Wcale nie śmieszne,morze dla ciebie Allanonie,bo jak widzisz innych jakoś to nie śmieszy.Poparłem jedynie prożbe Herodota.Mam jedynie nadzieję że administrator skończy raz na zawsze z pewnymi ostatnio praktykami na DP.

Pan napisał(a):


Cytat:
Opanuj mowienie o mnie, bo komus wyjawie jakie mi zdjecia na priwie oferowales.



Jakby ktoś nie wiedział,tego rodzaju grożby są prawnie karalne.



Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2009-07-01 21:11

Herodot napisał(a):
Właśnie dlatego tak ważne jest dokonywanie apostazji. To nie tylko kwestia osobista ale bardzo istotna kwestia finansowa dla Kościoła. Czym większy odsetek niewierzących tym łatwiej jest utrącić argument że te kościoły buduje się dla polaków-katolików a 99,99% procent to katolicy...
Co więcej, jestem przekonany że kiedy statystyki będą wykazywać już poważne zmiany w strukturze wierzących również politycy przestaną zabiegać o poparcie Kościoła.


Tu masz rację, nie bez powodu przez praktycznie cały XIX wiek Kościół walczył z dziedzictwem XVIII wiecznych filozofii - liberalizmem i świecką demokracją. Papieże XIX-wieczni mieli rację, ze demokracja zaprowadzi nas do nihilizmu. Jedynie państwo katolickie (nieważne czy republika katolicka,dyktatura czy monarchia) może zapewnić wieczne istnienie naszej cywilizacji, narodu i kultury.Demokracja, te rządy motłochu, gdzie Dobro i Zło, Prawda i Kłamstwo funkcjonują na równych prawach musi skończyć się żałosnym upadkiem wszelkiego ładu i prawa naturalnego. Państwo które rezygnuje z reprezentowania Transcendencji, samo skazuje się na upadek, wcześniej czy później. Ze może moje marzenia o państwie katolickim są nierealne? Ja jestem optymistą. Wystarczy tylko że upadnie Unia Europejska, a upadnie ona jak każda wieża Babel. Zostanie zabita własną ideologią,multikulturalizmem. A potem, za 50, może 70 lat znowu nastanie czas Krucjat i Rekonkwisty. Natomiast takie "rewelacje" jak pana Herodota, będą czytane z równym rozbawieniem jak dziś idee Lenina czy Marksa.


Forever Begins.


Dodano: 2009-07-01 21:47

buhahaha... PAnie...

Bede wdzieczny za powrot do tematu.



Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2009-07-01 21:53

Bede wdzieczny za powrot do tematu.


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2009-07-01 22:01

pisze się wartości, a nie wartosci jeśli chodzi o błędy,po za tym, zejdż ze mnie i wróć łaskawie do tematu


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2009-07-02 00:59

A jakie wartości morze mieć kościół, który w imię chrystusa wymordował tysiące(jeśli nie miliony) ludzkich istnień.

Przez półtora tysiąclecia chrześcijaństwo kształtowało Europejczyków, pokolenie za pokoleniem, rządzących i rządzonych, kapłanów i ludzi świeckich, nauczycieli i uczniów. Chrześcijaństwo przenikało wszędzie, wszystko determinowało, miało wpływ na życie prywatne, publiczne, na rodzinę, małżeństwo, miłość, kształcenie, gospodarkę, prawodawstwo i państwo.

Papieże zaczęli pokazywać się w hełmach, zbrojach, z mieczami. Mieli własne wojska lądowe, marynarkę wojenną, fabrykę broni. Walczyli o każde hrabstwo, każdy zamek, każdą twierdzę. Zagrabiali całe księstwa. Wszędzie werbowali żołdaków i dokonywali rzezi na własnych ziomkach.

Juliusz II (jego dewiza; „Jeśli nie pomogą klucze Piotrowe, to niechaj pomoże jego miecz!&#8221 prowadził wojny niemalże w każdym roku swojego pontyfikatu, i to tak skutecznie, że cesarz Maksymilian rozważał, czy nie zostać papieżem. Paweł IV wyznał w połowie XVI wieku, że ma ręce &#8222o łokieć unurzane we krwi”, był jednak takim moralistą, iż kazał zamalować „nieprzyzwoite” fragmenty Sądu ostatecznego Michała Anioła.

Przez całe wieki kler propagował też świętą wojnę, do której Urban II jeszcze w roku 1095 — właściwie rzecz oceniając — nakłaniał zbójców. Papież zapewniał odpuszczenie grzechów, obfity łup, krainę mlekiem i miodem płynącą i krzyczał: „To nakazuje Chrystus!”

I wyruszyli z krzyżami na odzieniu i na sztandarach. Już nad Renem i nad Dunajem wymordowali tysiące Żydów. Potem dopuszczali się gwałtów i mordów na chrześcijańskich Węgrach. Podczas zwycięskiego ataku na Jerozolimę, latem 1099 roku w piątek, w godzinie ukrzyżowania, o czym donoszą urzeczeni tym kronikarze — zmasakrowali blisko siedemdziesiąt tysięcy Saracenów… Zabijali, bo, jak pisze arcybiskup Wilhelm z Tyru, postanowili grabić zawsze i wszędzie, „każdego mieszkańca miasta”. Ociekali krwią i u wejścia do każdego „oczyszczonego” domu wieszali, na znak przejęcia na własność, swoje tarcze — jest to jedno z najstarszych świadectw używania tarcz herbowych jako dowodów tożsamości. W świątyni urządzili taką jatkę, że — jak pisze ksiądz Rajmund z Agiles — „za sprawą cudownego, sprawiedliwego zrządzenia bożego aż po kolana, a nawet aż po końskie siodła,nurzali się we krwi”.

Tabula rasa! Wojna totalna. Ich ideał od średniowiecza po faszystowskie krucjaty w Abisynii, Hiszpanii, Chorwacji, Rosji. Aż po masowe mordowanie w Wietnamie z udziałem kardynała Spellmana.

Więc o jakich wartościach kościoła mówimy...?

To organizacja przestępcza,która powinna być zdelegalizowana ,zabroniona i osądzona.Jakie wartości ma organizacja której ręce ociekają ludzką krwią...?

Przed Stalinem i Hitlerem nikt w Europie nie gardził tak bezwstydnie ludzkim życiem, nie pomiatał nim tak, jak czynił to chrześcijański Kościół, powołując się wręcz, co jest szczytem cynicznej przewrotności, na „wolę bożą”.

Już w IV, a jeszcze wyraźniej w V wieku, Kościół idzie ku triumfowi krzyża po zgliszczach i trupach.

Więc o jakich wartościach kościoła mówimy...?

Oni toczyli wojny i nakłaniali innych do prowadzenia wojen, które im właśnie służyły. Rozprawili się z pogaństwem. Stworzyli inkwizycję. Wywoływali krucjaty przeciw Turkom i chrześcijanom. Ale to im nigdy nie wystarczało.



Więc o jakich wartościach kościoła mówimy...?





Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2009-07-02 07:10

HardKill napisał(a):

(...)Przez półtora tysiąclecia chrześcijaństwo kształtowało Europejczyków, pokolenie za pokoleniem, rządzących i rządzonych, kapłanów i ludzi świeckich, nauczycieli i uczniów. Chrześcijaństwo przenikało wszędzie, wszystko determinowało, miało wpływ na życie prywatne, publiczne, na rodzinę, małżeństwo, miłość, kształcenie, gospodarkę, prawodawstwo i państwo(...)


A już myślałem, że Hardkill mnie zaskoczy. Zaskoczył.

http://www.tvn24.pl/1,251,8,53384001,143424385,6125139,0,forum.html

Raczej Kościół jako instytucja wartości nie daje. No chyba, ze spojrzymy na Kościół jako pomoc charytatywną, działalność misyjną etc. Problem w tym, że to ludzie tą instytucję tworzą. A wiadomo - ludzie są różni. Są źli do szpiku kości i dobrzy.

No ale chyba jesteśmy(jak już chcemy się udzielać w społeczności Kościelnej) na tyle inteligentni, że możemy sobie dobierać, wybierać ludzi, przebywać wraz z nimi, które te wartości mają. A którymi i my możemy tymi wartościami się podzielić.

Niestety - nie na kościół jestem zamknięty. Bo ja dawno już zamknąłem siebie na Kościół. W pewnym momencie poczułem, ze wartości których poszukiwałem, ich nie znajduje. Bo Kościół tak na prawdę przesłonił Boga, i teraz chyba z Bogiem nie ma nic wspólnego. Co prawda na nabożeństwach słychać "PAN, Bóg(czemu nigdy Jahwe?) ale ja to odczuwam jako zbyt duża wylewność pustych, mało wdzięcznych słów, które wcale nie unoszą mego ducha.

Kościół zniszczyli ludzie, którzy funkcjonowali, którzy rzeczywiście wypowiadali Krucjaty, rabowali itp. Ale to ludzie. Ci zdarzyli się złymi ludami, i brak wartości spowodował, że Kościół się pogrąża w bagnie. Ale przecież zdążyli się "światełka w tunelu" którzy zapewne mieli inny obraz Kościoła. Ino to są ludzie pojedynczy. Mała jednostka, która w potężnej społeczności Kościelnej, bardzo zagubionej, nie ma takiej mocy aby odmienić obraz Kościoła. Ale dają pewien sygnał. Że Kościół mógł być inny. Lepszy. Dobry. Dlaczego wybrał inaczej?

I zastanawia mnie też, który Kościół jest lepszy. Ten z czasów Krucjat. Ten z czasów po roku 1914, czy ten Kościół po 2000 roku.



Dodano: 2009-07-02 09:01 Zmieniono: 2009-07-02 09:24

Pan

Rządam natychmiastowych od Ciebie wyjaśnień.

Zasugerowałej że otrzymałeś ode mnie jakieś dziwne zdjęcia i grozisz mi ich ujawnieniem.

To zwykły szantasz i próba zniesławienia.

Co więcej teraz bagatelizujesz całą sprawę. Uważasz że ja też napisałem coś o Tobie? W porządku. Nie określiłeś się. Nigdy się nie określasz, wszystko po staremu.

Pan, oczekuję wyjaśnień! Być może Ty jesteś tu anonimowy ale mnie zna stąd mnóstwo osób osobiście i taką bzdurę muszę wyjaśnić


I co do samego wątku.
Jednym z częstszych argumentów ludzi broniących Kościoła jest to że tworzą go ludzie a wśród ludzi różnie bywa. Są tacy co nie rozumieją czym jest katolicyzm, rozumieją opatrznie, albo po prostu popełniają błędy. Jednak w sumie idea Kościoła jest dobra i właściwa.
Żyję długo więc pamiętam jak dokładnie w taki sam sposób argumentowano wartość PZPR. Dla niewtajemniczonych Polska Zjednoczona Partia Robotnicza. Argumentowano że idea socjalizmu jest wspaniała ( bo jest - teoretycznie brzmi pięknie) ale źli ludzie... okresy błędów i wypaczeń...
Nie, Kościół jest czymś złym ze względu na to czym jest. Nie ze względu na ludzi w nim będących. Na przestrzeni wieków byli w nim ludzie i wspaniali i po prostu straszni.
Kościół jest zły gdyż jego ideologia jest oparta na zastraszaniu ( ciągłe operowanie karą ) Kłamstwie ( wszystkie ewangelie to nie jest żaden oryginalny tekst ewangelistów tylko zbiór i kompilacja przeróbek z 3-4 w. ) I chyba najgorszej z tego wszystkiego - cierpieniu. Nawołuje do cierpienia. Sugeruje że cierpienie jest wartością i że to przynosi zbawienie.
Jest to jedna z największych bzdur jaką głoszono na tym świecie ( a konkurencja jest silna)


"Dzwony już ostygły; milczeniu daję rękę Niech mnie poprowadzi wzdłuż krętej uliczki Niech będzie przewodnikiem cichym i jak pies wiernym I niech mi pozwoli miasta urok wyśnić"


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło